Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Sobota, 15 czerwca 2024
Imieniny: Jolanta, Wiola, Wit
pochmurno
10°C

1 marca przypada Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”

Ocena 0/5

Trzemeszna nieodkryte karty przeszłości posłużyć mogą za kanwę scenariusza filmowego. Teraz szczegóły tajemnicy o trzemeszeńskim żołnierzu wyklętym odkrywamy publicznie. Bywało, że po II wojnie światowej uczniowie liceum przychodzili do szkoły z bronią pod pazuchą. Zainteresowanie komunistycznego urzędu bezpieczeństwa wzbudziła eksplozja. Usytuowany na placu Kosmowskiego w Trzemesznie pomnik upamiętniający żołnierzy sowieckich zamontowano wkrótce po zakończeniu wojny. Nieznani sprawcy wraży monument zniszczyli.

Oto fragment stenogramu z nagrania wydarzenie opisującego:

W 1947 roku ten pomnik został zdetonowany. Nie wiedzieliśmy kto, ale jak opowiadał mi Lechu Weiss – wspomina przyjaciel profesora Henryk Nowak – to musiała być to prawda. Więc sprawcą tego był Marian Gąsiorowski, który zdetonował ten pomnik. Tych żołnierzy radzieckich, to obsługa ckm-u była. On potem został aresztowany, Gąsiorowski, i przebywał na komendzie UB w Mogilnie. I podobno jak opowiada Weiss, skąd wiedział powiem za chwilę, teraz jak do tego doszło. Ten Mariusz Gąsiorowski przebywał tam w areszcie w tym urzędzie bezpieczeństwa, i w pewnej chwili wśród tamtej obsługi wszczęto alarm. I cała załoga musiała gdzieś na akcję wyjechać, a to był wieczór. Został tylko ten jeden strażnik, który właśnie Mariana pilnował. Maryś Gąsiorowski wykorzystał okazję. Prosił tego jednego [strażnika] by mu pozwolił do ubikacji wyjść. A był bez butów i rozebrany. Oczywiście ten wartownik, który był sam na terenie tego urzędu bezpieczeństwa zaprowadził go do tej ubikacji w tym gmachu, a Maryś w międzyczasie podobno zauważył jakiś przedmiot na parapecie okienka, kawałek żelaza. Złapał to i „poczęstował” tego ubowca, ogłuszył go i wyszedł. Uwolnił się z tego urzędu bezpieczeństwa. Korzystając z nocy, późnej pory, wędrował do Trzemeszna przez Chabsko, jeszcze gdzieś po drodze musiał się zatrzymać, gdzieś w stogu słomy i dotarł. Nie dotarł do swojego rodzinnego mieszkania, tylko dotarł do pani Czerwińskiej. To był ten dom nr 14 na placu Wojciecha. Dawniej stał kościół ewangelicki, tylko przez ulicę. Tam są dwa domy jednakowe 14 i 15, potem jest przedszkole, dawna pastorówka. A dlaczego tak dokładnie opowiadam, bo w tym czasie już myśmy mieszkali w tym samym domu pod numerem 14. u tej pani Czerwińskiej na parterze, a ten Mariusz Gąsiorowski przyszedł, bo to byli znajomi. A pani Czerwińska miała nie internat [stancję dla licealistów – dop. Michał Nowak]. Miała 2 chłopaków i była Bogaczówna, Stefka miała na imię. Do liceum chodzili, a internatu nie było jeszcze. Trzeba było [mieszkać] na stancji u tej pani Czerwińskiej. Całe piętro pani Czerwińska zajmowała, miała czwórkę dzieci, dziewczynki i chłopca, a myśmy mieszkali na parterze. Myśmy nic nie wiedzieli.

Jak mi Lechu zaczął opowiadać szczegóły, a on szczegóły wiedział i znał, raz że Mariana Gąsiorowskiego znał, się znali, a po drugie Lechu Weiss się ożenił z najstarszą córką pani Czerwińskiej. On akurat tam bywał przed ślubem, ten okres. Więc ja jemu daję wiarę w tym, że ten pomnik Marian Gąsiorowski rozbił i że się ukrywał przez kilka dni, leczył te swoje odmarznięte nogi, podobno tydzień czasu był. Mieszkał nad nami.

- A potem wyemigrował? – Andrzej Leśniewski.

 - A potem zniknął. Podobno się odzywał jeszcze też. Przebywał w Małopolskim, w okolicach Mszany Dolnej, tam gdzieś był w partyzantce dalej Maryś Gąsiorowski.

Świadczyli profesor Lech Jan Weiss i dyrektor szkoły podstawowej Henryk Nowak. Rejestracji nagrania dokonała Fundacja „Kierunek Kultura”. Fot. za Obremski, Tom III Studium Historyczno-Konserwatorskiego. Bohaterska wdowa po nauczycielu gimnazjalnym Józefie Czerwińskim zamordowanym przez sowietów w 1940 roku strzałem w tył głowy, a spoczywającym na cmentarzu wojennym na Piatichatkach, osada w pobliżu Charkowa, wychowując samotnie Marię, Kazimierę, Henrykę i Bolesława dała schronienie poszukiwanemu przez UB Marianowi Gąsiorowskiemu. Żołnierz wyklęty nie dał się więcej pojmać, walczył i prawdopodobnie wyemigrował do USA.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.