Represje wobec trzemesznian jesienią 1939 r. pamiętamy
Wzorem lat ubiegłych 5 października byliśmy w Kociniu! W 2024 r. przypadająca 85. rocznica wybuchu II wojny światowej była wydarzeniem cyklicznym zorganizowanym przez władze miasta oraz Gminny Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Przewodniczący Komitetu Dariusz Jankowski witając zebranych nakreślił powód naszej obecności w tak ważnym dla społeczności miejscu. Apelem pamięci, który odczytał dh Jarosław Majewski uczciliśmy synów trzemeszeńskiej ziemi: 25 poległych żołnierzy wojny obronnej 1939; 9 poległych i 68 rozstrzelanych członków Obrony Narodowej Trzemeszna oraz 34 zastrzelone bądź zamordowane osoby cywilne. Dr Andrzej Leśniewski przybliżył wydarzenia sprzed 85. laty. Przybyli kombatanci, radni, sołtysi, nauczyciele, mieszkańcy, harcerze i młodzież szkolna. Za gremialną ich obecność wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk podziękował dyrektorom szkół . Panującą w Kociniu podniosłą patriotyczną atmosferę dokumentuje fotorelacja autorstwa Łukasza Zalewskiego.
Dnia 1 września 1939 r. niemieckie wojsko napadło na Polskę bez wypowiedzenia wojny. Wykonując rozkazy kanclerza Hitlera rozpętali wojnę trwającą lata. Zmobilizowani żołnierze polscy walczyli w wojnie obronnej 1939.
Dnia 2 września burmistrz Trzemeszna-miasto Kazimierz Jarosław Szymański, prawnik, powołał Obronę Narodową Trzemeszna. Wójt Trzemeszna-wieś dr Bolesław Wojciech Jan Zawalicz-Mowiński, weteran wojny 1920 odbywający szkolenia wojskowe, powołał Obronę Narodową na wsi. Komendantem Trzemeszna został mistrz rzeźnicki, weteran I wojny światowej, Andrzej Marchlewicz. Dowództwo całości objął kpt. rez. Zawalicz-Mowiński. Występujący z bronią nosili biało-czerwone opaski. Członkowie ONT pilnowali bezpieczeństwa mieszkańców, ochraniali obiekty strategiczne i utrzymywali porządek na zatłoczonych uchodźcami drogach. Nie wszyscy nosili broń. Nie musieli. Część, wśród nich kobiety, pełniła służbę medyczną, była łącznikami przenoszącymi meldunki, organizowała noclegi, przygotowywała i wydawała posiłki licznym rodzinom uchodźców. Ustaliliśmy ponad sto nazwisk trzemesznian i uchodźców przynależnych do ONT.
6 września rozkaz udania się w kierunku stolicy objął burmistrza, wójta i policjantów. Opuścili miasto. Jedyną legalną władzą została ONT. Dowódcą mianowano podoficera Andrzeja Marchlewicza.
Dnia 9 września podczas patrolu zginął członek ONT, Władysław Wiczyński. W Wydartowie i Niewolnie wybudowano barykady. Trzymano straż chroniąc mieszkańców przed zagrożeniem ze strony piątej kolumny i niemieckimi kolonistami, czyli Polakami narodowości niemieckiej.
Dnia 10 września do barykady w Niewolnie przybliżył się samochód z trzema zbrojnymi wśród których rozpoznano Maxa Grosserta, niemieckiego nauczyciela z Jastrzębowa. Podczas walki zginęli dwaj wrogowie w mundurach. Ranny Grossert zbiegł. Pojazd odholowano do Trzemeszna. Gdy zaatakowało wojsko niemieckie obrońcy na rozkaz zaprzestania walki. 10 kompania niemieckich sił pomocniczych Wehrmachtu pod rozkazami Wernera Hainemanna zajęła Trzemeszno. Na ul. Kościuszki przy karabinie maszynowym trafiony został żołnierz niemiecki. Odprzodkowane na Placu Kilińskiego działo 4 strzałami uszkodziło domy. W zajętym Niewolnie trwały rewizje i rozstrzeliwania. W Trzemesznie na placu zebrano mężczyzn w wieku od 16 do 60 lat. Kilkudziesięciu zatrzymanych po kilku dniach wypuszczono.
Aresztowanych 27 września i w dniach następnych osadzono w więzieniu, przesłuchiwanych i bito. Pozbawiono obrońców, sądzono według prawa niemieckiego i w obcym dla wielu języku. Wyrokiem były kary śmierci. Powiązanych 27 mężczyzn 5 października załadowano na samochód ciężarowy i wywieziono. W tym samym czasie na polu w Kociniu miejscowych Polaków przymuszono do kopania dołu. Tam powieziono obrońców ONT. Stanęli przed niemieckim plutonem egzekucyjnym. Zginęli od strzałów karabinu maszynowego typu MG. Kilka dni później rodziny pochowały bliskich na cmentarzu w Kruchowie i Trzemesznie.
W grudniu 1939 r. w nieznanym miejscu rozstrzelano burmistrza Kazimierza Jarosława Szymańskiego.
Andrzej Leśniewski
Dziękujemy firmie Swisspearl, opiekunowi tego miejsca pamięci za ufundowanie nowych masztów do flag.


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!